Europejskie Ugrupowanie Współpracy Terytorialnej

Partnerzy projektu:

Podziel się z innymi:

Tradycje kulinarne na polsko-słowackim pograniczu

Lubimy dobrze zjeść. To nie ulega wątpliwości. I to cecha, która łączy wielu ludzi na całym świecie. Nieodłącznym elementem każdej imprezy plenerowej – czy to festynu, czy redyku, czy rozmaitych targów są stoiska z jedzeniem. I to nie byle jakim. Etap fascynacji, jeśli w ogóle można to tak nazwać, hot dogami i zapiekankami mamy już za sobą. Teraz poszukujemy innych smaków – chcemy kosztować potraw regionalnych, przyrządzonych z dobrych, regionalnych produktów. Tak zwana turystyka kulinarna jest w Polsce coraz bardziej popularna, między innymi dlatego, że zaczęliśmy przywiązywać większą wagę do tego co jemy.  Znani szefowie kuchni coraz częściej starają się odzyskiwać dawne przepisy i odtwarzać je we współczesnych warunkach. Są też próby przywrócenia na nasze stoły dawno zapomnianych produktów, choćby głąbika krakowskiego. W domowych warunkach chętniej sięgamy po stare zeszyty z recepturami naszych babć. Oczywiście jeśli takie mamy. Bo niestety bardzo często takie skarby z przepisami i cennymi dla każdej gospodyni notatkami podpowiadającymi co zrobić, żeby wyszło lepiej i smaczniej przepadają. A że sztuka kulinarna jest częścią dorobku kulturowego każdego społeczeństwa nie dziwi, że staramy się zachować tradycje i charakterystyczne dla regionów potrawy. Nie inaczej jest w przypadku polsko-słowackiego pogranicza, które obfituje w różnorodne i barwne smaki. Jak mówi nowotarska poetka i gaździna Wanda Szado – Kudasikowa „w  góralskim jodle serce jest zamknione” i „po górlaskim jodle cłek wiy, ze zyje!”. Bo na Podalu, Spiszu i Orawie tradycyjna, regionalna kuchnia rządzi – kwaśnica, moskole, kluski ziemniaczane z bryndzą, bufty – tamtejsze gospodynie z prostych produktów potrafią wyczarować raj dla podniebienia. Najbardziej tradycyjne potrawy regionu zostały zebrane w jedną książkę kulinarną w ramach projektu „Nowy Targ-Kieżmark. Transgraniczna prezentacja kuchni regionalnej”. Receptury wybrały gospodynie regionu nowotarskiego oraz uczniowie i nauczyciele Hotelowej Akademii Otto Brucknera w Kieżmarku.  Nawet niektóre nazwy potraw świadczą o tym, że kuchnia pogranicza to kuchnia prosta – bazująca na tym czym obrodziła ziemia i co dało obejście. Jest więc zupa dziadowska, śliwconka z łazankami, zupa chłopska i prosta lecz przepyszna marchwianka. Jest wiele przepisów na potrawy z kaszy, kapusty i ziemniaków.  Ale są też potrawy mięsne, rybne, specjalne potrawy świąteczne i oczywiście słodkości. Kucharska książka pogranicza to kompendium ponad siedemdziesięciu przepisów – szczegółowo rozpisanych i pięknie ilustrowanych. A każdemu dodatkowo towarzyszy kuchenny aforyzm.

0085

O mój moskoliczku

Na blasze pieczony

Jeszcześ nie upieczony

A już obgryziony

0001

Książka jest dostępna on-line  http://www.nowytarg.pl/dok/ksiazka_kulinarna2010.pdf, ale dobra rada – lepiej nie siadać do jej przeglądania na głodniaka, bo już po kilku stronach zaczyna cieknąć ślinka.

O zachowanie kulinarnych tradycji regionu zadbały także Limanowa i Dolny Kubin oraz działające w nich prężnie Koła Gospodyń Wiejskich.  Mikroprojekt  „POZNAĆ PRZESZŁOŚĆ I ZADBAĆ O JEJ PRZYSZŁOŚĆ - kulinarne tradycje Limanowej i Dolnego Kubina ważnym elementem krajobrazu kultury pogranicza polsko-słowackiego”, to wspólna próba skatalogowania kulinarnych tradycji pogranicza i  opisania przepisów przekazywanych z pokolenia na pokolenie.  Wspólne warsztaty były okazją do podzielenia się właśnie swoimi czy babcinymi sposobami choćby na najlepsze ciasto na pierogi, czy kapuśniak. Bo to jedne z tych potraw, które spotkamy po obu stronach granicy. Niby takie same, a jednak…..

Przede wszystkim jednak dzięki projektowi tradycyjne przepisy nie pójdą w zapomnienie i nie zginą. Są dostępne dla wszystkich – zwłaszcza dla młodego pokolenia. Wystarczy tylko sięgnąć do internetu by dowiedzieć się czym pachniały stoły naszych babć, co było najczęstszym składnikiem codziennych obiadów po obu stronach granicy.

1

Jest i żur na zakwasie i orawska kapustnica, są oczywiście pierogi, ale także przepyszne słowackie strapaczki z kapustą kiszoną – można się pokusić by zrobić je samemu. Warto zajrzeć na stronę internetową www.smakibezgranic.eu, żeby poznać przepis na regionalne szulance z makiem czy dowiedzieć się jak upiec buchtę z serem.

 

A dla wszystkich tych, którzy siedząc w domach w dobie pandemii zabrali się za pieczenie własnego chleba polecamy posłuchać regionalnej legendy o chlebie

I jeszcze wyniki niedawno przeprowadzonej ankiety „Polacy i kuchnia regionalna”. Kuchnia i produkty regionalne Polakom najczęściej kojarzą się z tradycją (59%), smakiem (48%) i oryginalną recepturą (41%). Tradycyjne potrawy to również oznaka świeżości (40% badanych), jakości (32%) oraz zdrowia (27%) i ekologii (18%).


logo PL

Blog zrealizowany w ramach zadania publicznego pt. „Współpraca, która wzmacnia i rozwija kluczem do pozytywnego wizerunku Polski na arenie międzynarodowej” finansowanego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP w konkursie „Dyplomacja publiczna 2020 – nowy wymiar”.

 

Projekt współfinansowany przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju
Regionalnego w ramach Programu Współpracy Transgranicznej Rzeczpospolita Polska
– Republika Słowacka 2007-2013 oraz ze środków finansowych Województwa Małopolskiego